Kulbaka.eu - Pensjonat w Bieszczadach Konie Malarstwo Noclegi i inne atrakcje
 
 
Deprecated: Function set_magic_quotes_runtime() is deprecated in /home/irasstro/domains/kulbaka.eu/public_html/news/common.php on line 16
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41

:: Pan Pastel

Autor: Kulbaka dnia 2011-08-10 16:42:12 CEST

Pastel , pieszczotliwie zwany w stajni Pasiu stał się wierzchowcem .
Pierwsze spotkanie z siodłem i jeżdzcem miało miejsce kilka tygodni temu .
Zadziwiakjąco spokojnie jak na tak młodego konia pozwolił się dosiąść i prowadzony zrobił kilka kółek. Po jakimś czasie poszedł w samodzielny teren . Coś mu się jednak nie spodobało i kikakrotnie wierzgając zaprotestował Prawdopodobnie nie odpowiadała mu kulbaka – siodło dość długie i na jeszcze krótkim grzbiecie Pasia chyba niewygodne .
Zmieniliśmy siodło i jeźdźca . Weronika , nasza sąsiadka i koleżanka - świetny , lekki jeździec wzięła młodego konia w regularny trening . Miło popatrzeć jak teraz lekko kłusują by po chwili delikatnie zwolnić i przejść do stępa . Potem kilka ćwiczeń ,wygięć i znowu ,,łydka ,,.
Młody koń nie zawsze jeszcze wszystko rozumie , Weronika cierpliwie ale zdecydowanie go uczy. Widać już postępy , wielkie uznanie dla talentu Weroniki.

Dzisiaj po raz drugi poszedł w teren jako czołowy , szedł ,,jak stary ,, - fajny koń.

Weronika i Pasiu

wyslij znajomemu :: komentarze 0


:: Świeci słońce i ..niebywałe – nie leje!

Autor: Kulbaka dnia 2011-08-10 16:29:08 CEST

Lipiec był w kratkę. Rano pogodnie , po godzinie zaczynało padać -zawsze wtedy gdy jeźdźcy właśnie dosiadali koni . Po powrocie , konie w boksach – wychodziło słońce na godzinę ,nie więcej , póżniej od niechcenia polewało marnym deszczykiem- tak profilaktycznie dla przypomnienia . Po południu chwila spokoju ,wieczorem z Wielkim Wejściem wkraczyła burza. Ta też oczywiście w wyreżyserowany sposób najpierw długo nadciągała grożąc wiatrem i ciężką chmurą , potem jakby odwrót ,piruetem odsuwała się , przebłyskiem światła zwodziła ,że niby nie teraz, że się waha a wszytko po to by gruchnąć z nienacka jak dzika i piorunami powpędzać nas pod dachy .
Ach , teatr światła i dżwieku .Nawet to całe przedstawienie zaczynało mi sie podobać ale po 3 tygodniach zatęskniłam za słońcem. Kulbaczani goście tak opracowywali wypady w góry by zmieścić się między ulewami i ...o dziwo doszli do perfekcji, wracali tzw. suchą noga .

Dzisiaj świeci słońce. Jest zimno ale słonecznie , jak dla mnie to idealna pogoda ,mogłoby tak być cały rok . Koniom i ludziom nie dokucza upał , cała latająca udręka: muchy ,komary i bąki śpią gdzieś pochowane .

Wklejam kilka zdjęć z ostatnich plenerów konnych ,zdjęć które w wielkim poświęceniu ( imponując niebywałą kondycją ) wykonał i podarował nam Darek- tata jednej z amazonek .
Popatrzcie sobie i wprawcie się w dobry humor , nadciąga czas pięknej pogody – naprawdę :))



Bez trzymanki


W galopie

wyslij znajomemu :: komentarze 0


:: Wyjątkowy gość

Autor: Kulbaka dnia 2011-07-18 17:09:53 CEST

O tym ,że właśnie w Kulbace zatrzyma się pan premier Donald Tusk dowiedziałam się dwa dni wcześniej. Zarezerwowano dla niego pokój nr 6 na jedną noc z soboty na niedziele.



Sobota należała do tzw. dni długich i ciężkich ,mieliśmy zmianę turnusu a wieczorem przygotowanie kolacji dla 16 osób . Goście zjeżdżali się cały dzień ,nie wiedzieli ,że na miejscu czeka na nich niespodzianka – kolacja w towarzystwie pana premiera .
Prawie wszyscy reagowali entuzjastycznie , choć byli i tacy którzy raczej nie lubią być zaskakiwani.
Pojawienie się pana Donalda Tuska znaczyło dla mnie – w końcu usiądę i coś zjem bo w ciągu dnia nie było na to czasu .



Kolacja trwała do zmierzchu , pan premier z apetytem kosztował potraw które przygotowałyśmy z taką dbałością , najbardziej smakowały mu placki huculskie ( ciasto przypomina kluski śląskie a nadzienie to sery regionalne przyprawione na ostro, wszystko wysmażone na chrupko – efekt palce lizać ) .W dobrych humorach za sprawą mojej wybornej nalewki rozmawialiśmy o Bieszczadach ,szlakach i koniach a w pewnym momencie nawet o piłce nożnej kiedy nasz syn pochwalił się ,że jest świetnym bramkarzem. Było spontanicznie i miło. Nikt nie wspominał o polityce .



Następnego dnia przy pożegnaniu nasi goście składali premierowi życzenia pomyślności , robili sobie pamiątkowe zdjęcia i zapewniali o trzymaniu kciuków podczas wyborów.



Pan premier podczas śniadania w jadalni .

wyslij znajomemu :: komentarze 0


:: Prezent od Zuzi

Autor: Kulbaka dnia 2011-07-18 16:56:45 CEST

Zuzia ma 6 lat i już drugi rok z rzędu podczas wakacji w Bieszczadach codziennie odwiedzała naszą stajnie i dosiadała swojego ulubionego konia Polanę.
Na koniec jej pobytu dostaliśmy od Zuzi prezent- portret Polany

W związku z tym ,że też czasem zmagam się z tym trudnym tematem, jestem pod wrażeniem talentu Zuzi.

Z przyjemnością wklejam rysunek aby ubarwiał i dekorował moją stronę.

wyslij znajomemu :: komentarze 0


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41


 
     
   

Kulbaka.eu       e-mail: kulbaka@kulbaka.eu       strona: www.kulbaka.eu        telefon: Marta 501 38 38 82, Krzysiek 502 38 38 82