Kulbaka.eu - Pensjonat w Bieszczadach Konie Malarstwo Noclegi i inne atrakcje
 
 
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40

:: wiosenne pastwiska

Autor: Kulbaka dnia 2017-05-10 14:40:06 CEST

... i zapanowała wśród naszych koni ogromna ekscytacja, stado zostało wypuszczone na nowe pastwiska. Trawa jeszcze w powijakach ale może to i dobrze, nie będzie miało miejsca przeżarcie powodujące czasem kłopoty trawienne.
Nasz nowy koń - Dina poznaje nowe tereny, dla niej, panienki z nizin bieszczadzkie wykroty to istne wyzwanie.






Bianeczka tuż przed rozwiązaniem. Źrebaka spodziewamy się niebawem - oczywiście porobię zdjęcia i uprzejmie poinformuję :)

wyslij znajomemu :: komentarze 0


:: Dina- czarna perła

Autor: Kulbaka dnia 2017-05-10 14:09:48 CEST

Z radością przedstawiam Wam nasz nowy nabytek - Dina, klacz rasy małopolskiej. Przyjechała do nas z Zamościa, jest córką zwycięzcy zakładu treningowego ogiera Agrest oraz wnuczką najpiękniejszego angloaraba w Polsce ( niestety już nieżyjącego ) Berberysa. Ujęła nas orientalną głową, bardzo dobrym eksterierem oraz nieprzeciętna odwagą i inteligencją, przebywanie w jej towarzystwie to czysta przyjemność. Jest młodziutka ma dopiero 1,5 roku, przed nią dwa lata wakacji :) Na razie bawimy się z nią z ziemi i przekonujemy, że z człowiekiem też może być fajnie.

wyslij znajomemu :: komentarze 0


:: Kacper i jego żony

Autor: Kulbaka dnia 2017-04-07 12:38:20 CEST

Nowi mieszkańcy kulbaczanych progów: dostojny kogut Kacper i jego trzy żony.
Mieszkają z nami od niedawna, zwiedzają całe gospodarstwo w ciasnej grupie bez rozchodzenia się na boki. Kacper od czasu do czasu wyskakuje na płot by wypatrywać zagrożeń a gdy uzna, że teren jest ,,czysty,, pięknie pieje.

wyslij znajomemu :: komentarze 0


:: In Memory

Autor: Kulbaka dnia 2017-02-24 21:12:22 CET

Zagon, nasz piękny i mądry koń, dzisiaj odszedł. Miał 24 lata.
Po krótkiej chorobie która miała związek z jelitami znikał i słabł w oczach. Umarł na starość, miał dobre, szczęśliwe życie.
Był z nami kawał czasu, tak naprawdę to od niego zaczęła się nasza przygoda z jazdami rekreacyjnymi. Zanim pojawił się u nas w stajni mieliśmy już dwa konie. Były to dwie klacze Polana i Abra tylko dla nas na tzw własne potrzeby ale pracując w turystyce ciągle ktoś pytał o przejażdżki. Pewnego razu znajomy wet poinformował nas, że w okolicy likwiduje się hodowla, że został już tylko jeden pupilek, że właściciel nie może się z nim rozstać, że nam go sprzeda, jedźcie, chociaż zobaczcie - namawiał... pojechaliśmy. Następnego dnia do bookmanki za jabłkiem wsiadał piękny, potężny małopolak o znakomitych papierach rodem z Walewic.

Wielu adeptów sztuki jeździeckiej zaczynało swoja przygodę właśnie na jego grzbiecie . Od kilku lat pracował już tylko pod lekkimi jeźdźcami, rzetelnie a w sezonie codziennie wspinał się w swoim tempie po górach mniejszych i większych. Nigdy na poważnie nie chorował, raz miał spora podbitkę i skończyło się ropą w kopycie. Odstawiliśmy go wtedy od pracy na kilka tygodni potem ze zdziwieniem zauważyliśmy, ze zaczął nam gwałtownie chudnąć, znikał w oczach a gdy wrócił do pracy nabrał rumieńców.
On i Siwy to podstawa naszej stajni, nazywaliśmy ich ,,żywicielami,, .
Ten rok miał mieć już wolny od pracy i miał iść na zasłużoną emeryturę, młode konie miały go zastąpić... pewnie nie chciał być nieużyteczny, niepotrzebny,... więc odszedł nie doczekawszy wiosny, którą tak kochał a najbardziej kochał wiosenne błoto.

Bardzo ważne miejsce zajmował w naszej końskiej historii, to miejsce będzie zawsze Jego.

wyslij znajomemu :: komentarze 0


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40


 
     
   

Kulbaka.eu       e-mail: kulbaka@kulbaka.eu       strona: www.kulbaka.eu        telefon: Marta 501 38 38 82, Krzysiek 502 38 38 82